niedziela, 26 kwietnia 2015

Rozdział 4 cz.1

Już od 2 tygodni jestem w Londynie i to tu poczułam się naprawdę jak w domu. Chłopaki szykują się do trasy a ja mam dużo czasu dla siebie. Pogoda niestety nie dopisuje i od jakiegoś tygodnia dzień w dzień leje deszcz. Wracając do mnie od jakiegoś czasu coraz gorzej się czuje. Coraz szybciej się męczę, częściej kręci mi się w głowie i raz może dwa leciała mi krew z nosa, ale to pewnie z osłabienia.
-Fi jesteś w domu-usłyszałam głos brata z dołu
-Tak na górze-odkrzyknęłam i zaczęłam zakładać moje kapcie
Zeszłam na dół gdzie chłopaki okupowali już lodówkę. Tylko Louis zmył się do swojej sypialni. Podeszłam do szafki ze szklankami, z której wyciągnęłam mój ulubiony kubek i zaparzyłam sobie moją ulubioną ananasową herbatę.
-Jak było w studiu-zapytałam
-Zabawnie-powiedział Zayn powstrzymując śmiech
-Dla kogo zabawnie dla tego zabawnie to wy mnie goniliście z łyżkami-powiedział Liam płaczliwym tonem
Wyobraziłam sobie tą scenkę i w duchu się zaśmiałam.
-A tak poza tym to nagrywaliśmy nową piosenkę -powiedział Harry zadający się wczorajszą zapiekanką
-A ty co robiłaś?-zapytał Niall
-Hmmm...po za nudzeniem się to trochę malowałam i trochę oglądałam telewizje nic szczególnego-powiedziałam siadając przy wyspie -Postanowiłam jutro iść pozwiedzać i po robić zdjęcia-powiedziałam
-Szkoda myśleliśmy, że pójdziemy z tobą ale niestety jutro mamy wywiad i spotkanie z managerem -powiedział Liam wpatrzony w ekran swojego iPhone.
-Nic się nie stanie jak sama pójdę...nie jestem dzieckiem-powiedziałam
Perspektywa Harrego
Miranda jest zupełnym przeciwieństwem Nialla choć można zobaczyć między nimi podobieństwo to charaktery mają zupełnie odmienne. Pomimo to widać, że się kochają. Od kiedy tylko ją zobaczyłem moje serce zabiło mocniej. Pokochałem ją od pierwszego wejrzenia choć wcześniej nie wierzyłem w taką miłość. Miranda jest zupełnie inna niż dziewczyny, z którymi się wcześniej umawiałem. Nie leci ani na kasę ani na sławę. Jakby na nią leciała to od razu wprowadziłaby się do nas a nie dopiero po 2 latach. Miranda pomimo że jest piękna to też bardzo inteligętna. Ja jednak nie wyjawię jej swoich uczuć bo wiem, że i tak by nic tego nie wyszło.
Perspektywa Fi

Wróciłam do swojego pokoju i w spokoju dopiłam herbatę. Niall czasami mnie denerwuje pomimo że jesteśmy w tym samym wieku to zgrywa starszego brata. Mam już jednego i szczerze to mi wystarczy. Co do chłopaków to jakoś się do nich przekonałam nie powiem bo są olśniewająco przystojni a w szczególności Harry w którym potajemnie się podkochuje.
***
Hej! Wracam po długiej przerwie do was z pierwszą częścią 4 rozdziału. Znowu jestem w domu przez najbliższe kilka dni ponieważ ja niezdara jak szłam to rozbiłam sobie nogę o futrynę i nie mogę chodzić...Dziękuje za każdy wasz komentarz, który motywuje mnie do dalszego działania

1 komentarz:

  1. Hej Rozdział wymiata serio... wkręciłaś mnie tym teraz tylko czytam i czytam ! zamiast się uczyć ! ale nie żałuje bo zarypisty ! + dodaje się do obserwatorów
    i zapraszam do koleżanki możne ci tez się spodoba JEST O PORWANEJ DZIEWCZYNIE
    http://rose-abducted.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń