Weszliśmy do domu i od razu zapytałam się Nialla o mój pokój.
Nie chciałam się z nimi zapoznawać nie chciałam znać osób,
które ukradły mi brata. Tak samo jak postanowiłam, że na razie im
nic nie powiem o Gregu. Greg robił mi potworne rzeczy zaczynając od
zwykłych niewinnych klepnięć w pośladek a kończąc na gwałcie i
zastraszeniu. Nie mogłam tego nikomu powiedzieć a już na pewno nie
rodzicom, którzy by mi nawet nie uwierzyli, ale ja już się do tego
przyzwyczaiłam. Przyzwyczaiłam się do ich obojętności względem
mnie, ale nie mojej nauki, na której punkcie mieli obsesje. Ja jakoś
nie przywiązywałam do niej wagi i spychałam ją na daleki plan.
Rodzice dobrze wiedzieli, że wagaruje, pale i uczę się okropnie,
ale mieli nadzieje, że przyjazd tutaj mi pomoże. Grubo się co do
tego pomylili bo wraz z przyjazdem tutaj stanę się jeszcze gorsza.
-Chodź ci pokaże- odezwał się Niall
Widziałam że powoli doprowadzam go do szału, ale o to mi
chodziło żeby poczuł się tak samo jak ja gdy mnie miał
gdzieś.Weszliśmy po krętych schodach, na korytarzu było 8 par
drzwi. Zatrzymaliśmy się przy czwartych drzwiach po prawej stronie.
Pociągnęłam za klamkę po czym ukazał mi się biały pokój
-Ściany możesz ozdobić jak chcesz i czym chcesz, ale ściany
mają stać na swoim miejscu-powiedział i wyszedł
Widziałam, że ranie go ale on też mnie zranił. Po wyjściu
mojego brata postanowiłam, że zacznę ozdabiać ściany już teraz.
Nie chciałam na nich nie wiadomo co więc postawiłam, że napisze
parę cytatów. Na jednej będzie cytat „Zarwiemy noc, potłuczemy
szkła, zedrzemy głos kolejny raz” na drugiej „Pierwsza minuta
może być ostatnią, dlatego ceń jak ostatnią” a na trzeciej i
ostatniej gdzie coś będzie „Żeby poczuć mój ból musisz się
przejść w moich butach”. Założyłam do tego moją flanelową
koszule, jeansy zmieniłam na ogrodniczki a na głowę żeby chronić
moje włosy założyłam chustkę. Wzięłam do ręki pędzel oraz
paletę i zabrałam się do pisania. Po niecałych 2 godzinach
wszystkie cytaty były gotowe więc zeszłam na dół w poszukiwaniu
kuchni. Weszłam do pomieszczenia po prawo schodów i pudło bo była
to łazienka, więc wyszłam z niej i weszłam naprzeciwko. To była
kuchnia w której wszyscy siedzieli chciałam niepostrzeżenie wziąć
szklankę soku i się ulotnić lecz głos Nialla mi przerwał
-Poznaj to Harry, Louis, Zayn i Liam-powiedział
-Super... jestem Miranda a teraz nara-powiedziałam i wyszłam
Wróciłam do swojego pokoju i wyciągnęłam z walizki moją
ulubioną piżamę. Wzięłam ja do łazienki, z której po 15 minutach
wyszłam i położyłam się spać tylko żeby nie musieć z nimi
siedzieć.
Następnego dnia wstałam o godzinie 10 i poszłam się ubrać.
Wybrałam na dziś szarą bluzę i legginsy po czym zeszłam na dół.
Nie było tam nikogo więc poszłam do kuchni coś zjeść.
Wyciągnęłam z lodówki jogurt a z szafki musieli po czym rozsiadłam
się na kanapie przed telewizorem. Po zjedzonym posiłku wróciłam
do kuchni i dopiero teraz moją uwagę zwróciła kartka leżąca na
wyspie, na której pochyłym pismem mojego brata było napisane, że
poszli do studia a wrócą po południu. Bardzo się z tego
ucieszyłam więc poszłam na górę włączyć muzykę i rozpakować
walizki. Po rozpakowywaniu rzuciłam się w salonie na kanapę. Po
chwili usnęłam.
Byłam moim domu w Mullingar a dokładniej pokoju Grega. Ten
rzucił mnie na swoje łóżko wyzywając i zaczął całować. Coraz
bardziej mnie obmacywał a ja coraz bardziej się wyrywałam.
-Nie ciągnij się suko i tak nigdzie nie uciekniesz-krzyczał
Dobrze wiedziałam że nikt mi nie pomoże ale nadal się
wyrywałam
-Nieee...zostaw mnie...puść...-krzyczałam
Obudziłam się z krzykiem a dokładniej
zostałam obudzona przez chłopaków
-Fi krzyczałaś przez sen...co ci się
śniło?-zapytał Niall
-Yyyy...miałam koszmar a co tobie do
tego?-powiedziałam-Jakoś przez tyle czasu się nie interesowałeś
a teraz dobry braciszek się znalazł.
-Fi musisz zrozumieć że to była moja
szansa ja musiałem wyjechać-mówił
-Kurwa już dawno to zrozumiałam.
Wyjechałeś a mnie zostawiłeś samą kurwa z jebaną samotnością
a tutaj znalazłeś sobie ich. Gówno o mnie wiesz więc nie próbuj
mi wyjaśniać. Nie wiesz jak to jest gdy każdy ma cię gdzieś i
każdy się z ciebie śmieje a rodzice wytykają, że nie jesteś
taki jak twój brat bo przecież on to jest człowiekiem sukcesu. Nic
o mnie nie wiesz zupełnie nic.-mówiłam
Chciałam iść do pokoju, ale czyjaś
ręka oplatająca mój nadgarstek skutecznie mi to utrudniła.
-Miranda nie wiń za to
Nialla-powiedział Liam
-A kurwa winię jego i was bo to dla
was mnie zostawił. Przez jebane 2 lata miał mnie gdzieś a ja
głupia sama go wysyłałam na ten jebany casting. Tak to zostałby
przy mnie i nic by mi się nie stało chronił by mnie przed
nim...-krzyczałam
-Przed kim?-wtrącił się Louis
-Przed Gregiem...przed tym jebanym
skurwielem, który mnie bił i gwałcił. Znęcał się pomimo, że
byłam jego siostrą-wybuchłam nie miałam już siły trzymać tego
w sobie.
Na twarzach wszystkich było widać
przerażenie.
~~
Hej!
Miałam nie dodawać dziś rozdziału ale skorzystałam z tego, że jestem chora więc mam czas na pisanie.
I jak zdziwieni jesteście takim obrotem spraw?
Czytasz=Komentujesz